<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Po siedmiu wdkach"> 
<author_1=M. Kasp.>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="6">
<date=1954-06-13>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Wiadomo, e nie ma na wiecie istoty bardziej nachalnej ni reporter amerykaski   szukajcy za wszelk cen sensacji. Mr. Tom McAvoy  fotoreporter tygodnika Life jest reporterem  owc sensacji w kadym calu. Dowid, e tak jest w czasie berliskiej konferencji.
Mr. McAvoy bardzo chcia dosta si do ambasady radzieckiej na przyjcie wydane przez min. Mootowa. Przyjcia te jednak byy dla prasy niedostpne. Elementarna zasada savoir - vivre'u zabrania pcha si tam, gdzie nas nie prosz. Mc Avoy wida jednak demokratycznego savoir - vi-vreu nie czyta. Pojecha wic na przyjcie nieproszony i zacz wpycha si dosownie na si. Liczy wida, e w najgorszym razie wyrzuc go i zostanie w ten sposb ofiar komunistycznych przeladowa. Gospodarze nie zrobili mu jednak tej przyjemnoci. Pozwolono mu zosta, uwaajc tylko dyskretnie, by si zachowywa przyzwoicie.
McAvoy zosta, ale przyzwoicie bynajmniej nie chcia si zachowywa. Usiowa pstryka gociom przed nosem sw kamer. Zagadn (przynajmniej sam tak twierdzi) min. Mootowa, czy ten go pamita z konferencji w San Francisco w 1945 roku i w Moskwie w 1947 roku, gdzie McAvoy te by  ze swoim aparatem. Wreszcie powici si cakowicie rosyjskiej wdce a na zakoczenie przyjcia zalany prbowa rbn pustym kieliszkiem o podog. Urzdnikowi radzieckiej ambasady, ktry go powstrzyma,
powtedzia, e taki jest zwyczaj w Ameryce...
Mr. McAvoy opisa to nastpnie w Life, przedstawiajc si w roli prawdziwego bohatera, ktry gotw jest na wszystko, byle zaspokoi ciekawo czytelnikw. Redakcja Life powicia opisowi tego epokowego wydarzenia pene dwie strofy druku i zdj. Wrd nich  nie zabrako zdjcia przepitego McAvoya z kompresem na gowie (na fot. obok) i z podpisem Po siedmiu (?) wdkach.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
